Plener na Orliku

Na zdjęcia nie mieliśmy ustalonego precyzyjnie planu. Po wymianie kilku pinterestowych inspiracji i biorąc pod uwagę fakt, że fajnie gdyby sesja miała charakter lekko sportowy, uznaliśmy, że Orlik przy Szkole Podstawowej nr 3 w Żorach będzie bardzo odpowiednim miejscem na kilka(naście kadrów).⁠

Dlaczego piszę o wymianie pinterestowych inspiracji? Nigdy nie pozwalam sobie na to by moje zdjęcia były piksel w piksel identyczne z czyimiś pracami. Zwyczajny plagiat. Sesje zaplanowane od początku do końca i zapięte na ostatni guzik są dla mnie czymś zupełnie obcym, polegam wyłącznie na własnym flow i umiejętnościach aktorskich i mimicznych modelki.

Cała nasza sesja odbyła się w najgorszej (?) godzinie dla fotografa. Zaczęliśmy w samo południe co równa się ostrym cieniom, mrużeniem oczu modelki, bardzo niecelnym autofocusem pod słońce i na dobitkę zupełnie nieczytelnym wyświetlaczem w aparacie. Osobiście bardzo lubię pracować w pełnym słońcu, pomimo tych wszystkich uniedogonień zdjęcia mają niepowtarzalny klimat- ocienione miejsca dają piękne, miękkie światło. Ustawiam czas migawki na jak najkrótszy by nie przepalić świateł, ale też po to by móc korzystać z niskich przysłon. Głębokie cienie wypełniam przeważnie białą blendą (złotą też lubię, ale o takiej porze zbyt ociepla cały kadr, gdzie ja w cieniach wolę raczej chłodne tony. Korzystam z niej wyłącznie w bardzo pochmurne dni.) lub lampą reporterską z transparentną parasolką.

Większość ujęć wykonałem oczywiście moim ulubionym Canonem 35mm 𝑓/1.4L- najlepsze moim zdaniem i niezastąpione narzędzie przy fotografowaniu całej sylwetki.